Obudziłem się jak zwykle wcześnie,bo już o 8 rano byłem na nogach i się myłem. W sumie u mnie to chyba już normalne, że wstaje tak wcześnie. No wiecie treningu czynią mistrza, a ja musicalem nad sobą trochę po pracować, aby wyglądać lepiej. Po umyciu się wytarłem ręcznikiem całe ciało poczym owinąłem go wokół swoich bioder. Wyszedłem z łazienki i podążyłem do wielkiej szafy gdzie trzymałem swoje łachy. Wyjąłem baggery oraz biały T-Shirt. Od razu nałożyłem ubrania, po czym nałożyłem buty sportowe i wyszedłem z pokoju. Poszedłem bardzo daleko gdzie nikt nie mógł mnie zobaczyć. Wyvrałem północny las. Tam ćwiczyłem w sumie nic szczególnego.... Nagle usłyszałem pisk.. Uśmiechnąłem się od razu pod nosem. Zobaczyłem Feniksa popiołu. Od razu zaatakował. Zanim mnie dotkną zamieniłem się w feniksa ognia i uniknąłem uderzenia.
- Stary dobrze zacząłeś, ale pamiętaj , że mam dobry refleks- zaśmiałem się
- Ach tak? - zapytał Joker
Nagle szybkim ruchem skrzydła walnął mnie zostawiając kawałki popiołu na moim karku.
- Wciąż musisz się jeszcze wiele nauczyć - zaśmiał się co mnie tylko zirytowało
Małe kawałki popiołu, które mi zostawił nagle o żyły i zaczęły chodzić po mnie zawierając ze mnie energię. Wrzasnąłem. I szybkim ruchem zaatakowałem go ogniem i zacząłem wszystko palić. Nagle pojawił się Feniks wody i ugasił mnie i wszystko co podpaliłem. Odmieniliśny się w ludzi.
- Brat co ty taki nerwowy? - zapytała Anastazja - Panujcie trochę nad sobą, gdyby nie ja byście już dawno wszystko spalili - mruknęła
- Haha po prostu Cameron uważa się za najlepszego, musiałem pokazać mu kto tu rządzi- zaczął się śmiać Joker
- Kiedyś ci dowale- mruknąłem pod nosem
- To będzie kiedyś - powiedział - Dobra Ami teraz twój trening czas zacząć - powiedział
- Tylko jej nic nie zrób - powiedziałem poważnie
Gdy zaczęli trening ja już zacząłem wracać do akademii. Byłem tak strasznie zmęczony jakby nie wiem co robił. Zauważyłem ławkę, gdzie siedziała dziewczyna , więc postanowiłem usiąść obok niej, bo nie chciało mi się szukać innej ławki. Więc usiadłem. O nie! Zapomniałem. Szybko zmieniłem swój zapach na wilkołaka oraz kolor oczu na zielony. Uff.. Dobrze, że jest tak pochłonięta książka i nie zauważyła. Gdy tak wciąż siedziałem postanowiłem zagadac.
- Fajna ta książka? - zapytalem e końcu
Dziewczyna jakby pod skoczyła przestraszona.
- Jak ty? Tutaj? Co? - zaczęła wypytywać
- No już trochę siedzialem- zaśmiałem się - To jak? Fajna książka?
Dharma?
sobota, 15 kwietnia 2017
Od Camerona cd Dharmy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz