sobota, 22 kwietnia 2017

Od Lany cd Anastazji

Czekałam na Anastazję przy wejściu do sali jadalnej. Bardzo się przejmowałam, że dziewczyna może mieć przeze mnie kłopoty. Oczywiście martwiła mnie też możliwość nieuchronnej zguby, która czekałaby mnie, gdyby jej kuzyn się na mnie uwziął, ale nie aż tak, jak się tego spodziewałam.
Pogrążona w smętnych rozmyślaniach, wzdrygnęłam się, kiedy Ami znalazła się obok mnie. Nie wyglądała na przerażoną, dlatego odetchnęłam z ulgą.
-I jak? - spytałam na wydechu.
Wzruszyła ramionami.
-Chyba w porządku. Chwilowo Joker nie biegnie za nami z tasakiem, więc pewnie nie jest tak źle. Prawdopodobnie nadal będzie mi próbował wyperswadować twoje towarzystwo z głowy, ale nie przejmuj się. Póki nie będzie usiłował zrobić tobie krzywdy, jest OK. A teraz chodź za mną na naszą pierwszą lekcja.
Natychmiast zapomniałam o jej kuzynie, a moje myśli zaprzątnęła ta lekcja - co przygotowała dla mnie Anastazja? Miałam ogromną nadzieję, że te lekcje nareszcie pomogą mi pozbyć się moich problemów.
Ruszyłam za nią po kamiennych stopniach, a później ciemnym, wąskim korytarzem. Przed oczami mijały mi numery poszczególnych klas. W końcu zatrzymałyśmy się przy sali 213.
-Dyrektor powiedział, że to będzie odpowiednie miejsce na ćwiczenie - wyjaśniła.
Weszłyśmy do środka. Była to obszerna klasa, nie przypominająca takich, jakie zwykle widuje się w zwyczajnych szkołach. Nie było tu ławek ani biurka nauczycieli. Na ścianach wisiały plakatu o treściach w stylu "Jak pozbyć się nadmiaru futra?", "Księżyc w pełni to nie problem!" czy "Pasta Littlewolf - idealna na rosnące kły!". Rzeczywiście, pomieszczenie to było wręcz stworzone do naszych ćwiczeń.
-Podoba się? - zapytała Anastazja.
Odwróciłam się do niej i uśmiechnęłam się szeroko.
-Jest wspaniała - odpowiedziałam. - Idealna.
-Też tak sądzę. Dyrektor wiedział, co robi, powierzając nam ją.
Kiwnęłam w milczeniu głową.

<Anastazja?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz