Spojrzałem w tym momencie na nią całą i ją zmierzyłem. Zacząłem się śmiać.
- Już sobie współczuję - powiedziałem i odwrócił głowę patrząc co jest na przodzie
- Niby czemu ? - zapytała podnosząc brew
- A no tak jakoś - powiedziałem śmiejąc się dalej - Patrząc jak szłaś do kuchni to będą jaja na lekcjach - odparłem - Ale w sumie nie będzie nudno
- Skąd wiesz, że coś odwalę ? - zapytała patrząc na mnie, ale nie przestając iść
-Tak coś czuję, że jeśli coś zechcesz to potrafisz - powiedziałem
- Może tak, może nie - mruknęła
Przez chwilę szliśmy w ciszy...
- Tak w ogóle to kim ty jestes ? -zapytała, ja na nią spojrzałem - Chodzi o imię głąbie ...
- A - zacząłem się śmiać - Brooklyn Beckham - przedstawiłem sie - A ty to pewnie Maxine Głąb, prawda? - Zacząłem się śmiać
Maxine?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz